Gorczyca

Autor: Łukasz M, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 stycznia 2015, 15:36:33

Jawi się w moich snach, sieje wokół studni, 
która połknęła już trójkę 
bawiących się dzieci gdy biegały dookoła niej 
na niby goniąc kręcącą się karuzelę albo spłoszone motyle 
albo niewidzialne dla innych aniołki, aniołki 
ulepione z podwórkowej pajęczyny okraszonej rosą 
oszczekaną przez psy, omiałczałą przez koty, tą co kury chciały zadziobać, 
poczuć w żołądku ciepło szczęścia, jego lekkość, 
choć nieco zmieszaną 
z podwórkowym maślanym błotem, wijącym się w nim robactwem, 
które okupuje ziemię ale pozwala trawie rosnąć, zielenić, 
gdy ta błaga o odrobinę słońca i deszczu, wpadającego 
do garnków, rondli, misek przez przeźrocze sita dachu sieni, 
małego pokoju  i gościnnego, kuchni, rozgrzane fajerki pieca 
odparowują krople z prędkością światła umierającej żarówki 
pod którą kiedyś ogrzewały się kurczęta oddzielone od matki, 
tak jak oddzielają się nasiona gorczycy od reszty pokroju, 
stanu, domu spoglądającego w cztery strony świata 
czterema ścianami, czterema oknami , od wschodu 
kapliczką z figurką, wykonaną z cienkiej warstwy gipsu, 
wydmuszki, 
jakby nie miała prawa przetrwać najsłabszego wstrząsu, 
delikatnego pocałunku, odgłosu bijącego kamiennego serca, 
zdobiącego betonowy krąg studni, która połknęła trójkę dzieci.

Komentarze (2)

  • Podoba mi się 'namalowany' obrazek. Mogę sobie wyobrazić, choć nigdy czegoś takiego nie widziałam , nawet na moment.
    Jedno, może się zdarzyć, ale ta trójka dzieci, mocno zastanawia.

  • Studnia połykająca dzieci to oczywiście metafora i nie należy tego trakotwać dosłownie jako historii śmierci trójki dzieci, które wpadły do studni. Studnia to człowiek o zimnym, betonowym sercu, ponurym i niebezpiecznym ale i głębokim wnętrzu.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się